Odezwa do Narodu
Autorem tekstu jest JKM Cappuffo II
Rodacy!
Piszę do was tę odezwę jako potomek założyciela tego kraju, Dyktatora i Jego Królewskiej Mości Capuffo. W ciągu ostatnich dni nastąpiły wydarzenia i problemy, z którymi Wielka Polondia nigdy się nie spotkała. Prezydentem okazała się osoba niekompetentna, stronnicza i nieodpowiedzialna. Premier nie uzyskał wotum zaufania od Zgromadzenia Deputowanych, czego skutkiem było zrzeczenie się kilku parlamentarzystów polondzkiego obywatelstwa.
Kraj ogarnął chaos i nastąpiła utrata stabilności. Celem priorytetowym wszystkich polondczyków jest teraz wybranie nowego rządu, który pokieruje losami Wielkiej Polondii przez następne miesiące.
Ja, potomek JKM Capuffo nawołuję do wszystkich dumnych obywateli tego pięknego kraju do powrotu do korzeni – monarchii parlamentarnej. Ze swojej strony deklaruję się przybrać imię po moim ojcu i zaprowadzić w państwie ład i porządek. Należy skończyć z kłótniami partyjnymi, a celem nadrzędnym i ponadpartyjnym powinno stać się dobro Wielkiej Polondii. Monarchia parlamentarna, przynajmniej w dzisiejszej sytuacji, jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem problemów naszego państwa. Nie jestem zaangażowany w polityczne gierki, zależy mi jedynie na dobru tego państwa, który tworzył przez lata mój ojciec. Gdyby żył dzisiaj, życzyłby sobie aby w kraju tym nie było podzialu i afer, lecz jedność i walka o dobro nas wszystkich.
Dlatego apeluję jeszcze raz o powrót do macierzy i starego ładu. Jeden władca, zero sporów, piastowanie tradycji narodowej.
JKM Cappuffo II

Panie Daliszewski,
pomimo wielkiego ciosu w nasz republikanizm stabilność i ciągłość władzy została zachowana. Jak zapowiedział p.o. Prezydenta Jaromir Bracel zostaną przeprowadzone wybory, zostanie też powołany rząd. Reasumując o stabilność nie ma podstaw się martwić.
Pański pomysł powrotu do korzeni – monarchii uważam za nietrafiony. Tak radykalne zmiany ustrojowe w tak trudnej sytuacji tylko pogłębią zamieszanie, co z całą pewnością jest ostatnią rzeczą na której nam zależy. To zdecydowanie nie jest czas na rewolucje. Odpowiadając jednak bezpośrednio na pomysł – osobiście jestem przeciwny. Posiadaliśmy taki ustój kiedy było to niezbędne, dzisiaj mimo trudnej sytuacji jesteśmy silniejszym społeczeństwem i wspólnie pokonamy wszelkie trudności.